Uruchomienie kolejnej firmy było kwestią czasu. Od jakiegoś czasu testowałem jeden ze swoich pomysłów na wygenerowanie dodatkowych dochodów – szkolenia e-learningowe.

Jako trener i coach sporo podróżuję, szukałem więc czegoś, co pozwoliłoby mi z jednej strony ograniczyć wyjazdy, a z drugiej, co dałoby mi możliwość bardziej pasywnego zarabiania (czyli zarabiania przy założeniu, że moje aktywności są absolutnie minimalne). Nie interesowało mnie stworzenie sobie kolejnego 8-godzinnego etatu. Cel, który chciałem osiągnąć: średnio 1 godzinna dziennie na aktywności związane z nową firmą.

To jest dziennik moich działań związanych z budowaniem nowej firmy, być może pomoże Ci on podjąć decyzję, czy praca na własny rachunek jest dla Ciebie. Może Cię zachęci, może zniechęci… Dla tych, którzy się zdecydują pójść drogą przedsiębiorcy, być może stanie się instrukcją obsługi lub chociaż inspiracją… 

Musicie wiedzieć, że aktualnie prowadzę dwie firmy:
  • jestem wspólnikiem w NOVO sp. z o.o. – jako Pracownia Coachingu NOVO i Pracownia Trenerska NOVO prowadzimy szkoły przygotowujące do pracy coacha i trenera oraz prowadzimy projekty trenerskie i coachingowe dla firm,
  • prowadzę własną jednoosobową praktykę coachingową i mentor coachingową – pomagam innym realizować ich marzenia o lepszym i pełniejszym życiu (www.mentorcoaching.pl).

Mam też za sobą doświadczenie bycia współzałożycielem i wspólnikiem w innej spółce. Budowałem Grupę SET. Przyszedł jednak taki moment, że lepszym dla mnie rozwiązaniem było odsprzedanie udziałów w spółce, niż dalszej jej rozwijanie. Wspominam o tym, dlatego że to doświadczenie bardzo dużo mnie nauczyło i wpłynęło na sposób mojego patrzenia na budowanie biznesów. 

Z czym zatem zaczynam?

Pomysł na prowadzenie szkoleń e-learningowych oraz tworzenie i sprzedawanie materiałów merytorycznych dla trenerów i coachów narodził się w 2013 roku. Wydawał się dobrym pomysłem. Na rynku szkolenia e-learningowe na platformie Moodle są oferowane przez wiele uczelni wyższych. Sam uczestniczyłem w jednym z takich szkoleń otwartych prowadzonych na Uniwersytecie Warszawskim. Moim atutem zawsze było zamiłowanie do ciągłego uczenia się. Jako trener przez ostatnich 10 lat stworzyłem całą masę różnych materiałów szkoleniowych. Tutaj można byłoby to wykorzystać. 

Zanim ruszył pierwszy e-kurs (a było to 30 czerwca 2014 roku), minął dokładnie rok. To pokazuje, że jest zasadnicza różnica pomiędzy posiadaniem nawet najbardziej fantastycznego pomysłu, a stworzeniem efektywnie działającego systemu-firmy, która generuje dochód.

Pomiędzy czerwcem 2013 a czerwcem 2014 roku stworzyłem konieczną do tego przedsięwzięcia infrastrukturę:

  1. Zakupiłem domenę – www.eduszkolenia24.pl
  2. Uruchomiłem prostą stronę www opartą o Wordpress’a. Nie jestem informatykiem, powiedziałbym, że nawet specjalnie nie mam zamiłowania i specjalnego zacięcia w tym obszarze. Jedna książka i informacje ogólnie dostępne w sieci były wystarczające, aby się nauczyć obsługi WordPress’a.
  3. Uruchomiłem platformę Moodle (kursy.eduszkolenia24.pl). Przepis znacie – książka i ogólnie dostępne w sieci informacje o Moodle. Informacja techniczna – swoje prawie wszystkie strony i platformę Moodle hostuję na Home.pl. W związku z tym, że jestem laikiem potrzebuję prostych rozwiązań. Home.pl dysponuje prostymi w użytkowaniu autoinstalatorami, które pozwalają na serwerze zainstalować WordPress’a i Moodle w sposób tak prosty, w jaki instaluje się programy na komputerze.
  4. Uruchomiłem sklep internetowy (Click Shop). Przepis jak wyżej 🙂
  5. W związku z tym, że chciałem, aby wygląd tym razem był jednak spersonalizowany, skorzystałem z dodatkowo płatnej usługi oferowanej przez Home.pl – wsparcie w stworzeniu i wdrożeniu projektu graficznego. Oczywiście w międzyczasie zarejestrowałem domenę www.edusklep24.pl
  6. Następnym krokiem było opisanie kursów i umieszczenie ich opisów na stronie, abym mógł rozpocząć sprzedaż. Na początek pojawiły się dwa e-szkolenia: COACHING PRZEDSIĘBIORCZOŚCI i JAK ZBUDOWAĆ WŁASNĄ FIRMĘ. Potem, wspólnie już tworzony z innym trenerem COACHING W BIZNESIE. Jedna z najważniejszych zasad, której nauczyłem się będąc już jakiś czas na rynku, to zasada NAJPIERW SPRZEDAJ, POTEM TWÓRZ. Wielu początkujących przedsiębiorców zwleka ze sprzedażą do czasu przygotowania najlepszej wersji swojego produktu. To rozwiązanie jest ryzykowne – jeśli nie uda im się nic sprzedać, to zmarnują mnóstwo cennego czasu.
  7. Do tej pory uruchomiłem 10 edycji e-szkoleń. To pozwala mi przewidywać, że w tym rynku jest potencjał. Ostatnie 3 edycje sprzedałem przy wsparciu osoby zajmującej się sprzedażą.
  8. Dwa z trzech oferowanych e-szkoleń obsługiwałem sam, tzn. pełniłem rolę biura obsługi i trenera prowadzącego. Prowadzenie trzeciego szkolenia dzieliłem z inną osobą. W związku z tym, że to nie jest mój kluczowy biznes, te aktywności chcę zminimalizować lub w ogóle oddać komuś innemu (Pamiętacie? Cel: 1 godzina dziennie maksymalnie!).
  9. Do tej pory sklep internetowy nie został wykorzystany.
  10. To, z czym zaczynam to także: 1) moje blogi – www.educoaching.pl i www.edufirma.pl, 2) profile oraz grupy na portalach społecznościowych, 3) system do e-mail marketingu, 4) oprogramowanie do prowadzenia szkoleń online.

I najważniejsze: mam wspólnika do tego biznesu 🙂
Krok kolejny rejestracja spółki…

Ale o tym w kolejnym odcinku…

Zobacz inne wpisy:

Czy jesteś gotowy na własny biznes?

A jeśli chciałbyś/chciałabyś zacząć już budowanie własnego biznesu, sprawdź e-kurs JAK ZBUDOWAĆ WŁASNĄ FIRMĘ…

2 Comments

Budujemy firmę – Część 2. Rejestrujemy spółkę. | RAFAŁ SZEWCZAK - mentor coach i trener coachingu · 27 sierpnia 2015 at 18:09

[…] ⬅ Budujemy firmę – Część 1. […]

Poradnik przedsiębiorcy | RAFAŁ SZEWCZAK - mentor coach i trener coachingu · 23 września 2015 at 10:36

[…] Kolejne sprawozdanie już wkrótce… Zobacz inne wpisy: Budujemy firmę – Część 1. Podstawowe założenia. […]

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: