Coaching grupowy (Lublin: Słowa i myśli, 2017)

Tym razem będzie o wyjątkowej książce i bardzo ważnej dla mnie.

Od 2013 roku z Michałem Bloch, moim wspólnikiem, rozwijamy Szkołę Coachingu Zespołowego i Grupowego, a przy okazji własną metodologię pracy coachingowej z grupami. Jakiś czas temu postanowiliśmy te nasze doświadczenia opisać. Tutaj nieoceniona okazała się pomoc Joasi Greli. Efektem tej współpracy jest nasz praktyczny podręcznik poświecony pracy coacha grupowego. Znajdziecie tutaj wszystkie informacje potrzebne, aby rozpocząć pracę z grupami – konkretne narzędzia, metody pracy i przykłady realizowanych przez nas procesów. Książka będzie dostępna na jesieni.

coaching-grupowy

Coachu uważaj, nieznajomość prawa szkodzi!

Krótka rozmowa o tym, dlaczego prawo warto znać.

O skomplikowanych zagadnieniach prawnych rozmawiam dziś z radcą prawnym i coachem Renatą Ciechowską, autorem e-kursu „Prawo dla trenera i coacha”.

Rafał: Po co trenerom i coachom wiedza na temat prawa?

Renata: Można by zacytować w tym momencie łacińską paremię: „Ignorantia iuris nocet” czyli nieznajomość prawa szkodzi, przekazywaną na początku studiów studentom prawa i na tym zakończyć naszą rozmowę;). Ale jako radca prawny mogę powiedzieć, że duża część klientów nie zwróciłaby się o pomoc prawną, gdyby znajome im były podstawowe wiadomości z zakresie prowadzenia działalności gospodarczej czy zasad odpowiedzialności wobec klienta itp. Jako praktykujący coach za to mam świadomość, jak często na szkoleniach pojawiają się pytania: „Ale zaraz, to jak mam się rozliczyć z klientem za sesję, jak to się ma do kontraktu coachingowego, jak to się ma do uregulowań prawnych i rozliczeń z urzędami? Czy muszę zakładać działalność gospodarczą przed pierwszą sesją z klientem?” . Pojawianie się wśród uczestników wątpliwości co do tych zagadnień oznacza, iż ta tematyka jest niejako „spowita zasłoną milczenia” z uwagi na fakt, że nie jest to stricte temat na szkolenia trenerskie czy coachingowe. A jak wiadomo, jeśli ktoś nie zamierza korzystać z nabytej wiedzy  na szkoleniach trenerskich i z coachingu jedynie w zakresie własnego rozwoju, to w momencie „wychodzenia na rynek” i rozpoczęcia praktyki i świadczenia usług, chcąc nie chcąc wiedza na temat podstaw prowadzenia działalności będzie niezbędna. A w jakim celu? Zwyczajnie po to, aby w późniejszym okresie nie spotkać się z przykrą niespodzianką w postaci zawiadomień od organów państwa dotyczących niespełniania przy świadczeniu usług trenerskich i coachingowych podstawowych obowiązków wobec prawa.

Ponadto coach i trener są to, mimo braku nadania im takiego statusu przez ustawodawcę, zawody zaufania w sensie więzi zaufania między klientem i coachem czy trenerem. A to oznacza, że przekazywane są dane drażliwe, dane osobowe, jest określony stosunek poufności przekazywanych informacji. Właściwym jest, aby podmiot świadczący usługi był „w porządku” wobec prawa i nie wykręcał się wymówkami w sytuacji prośby klienta o rachunek czy fakturę. A takie sytuacje niestety mają miejsce i na swój sposób psują rynek usług coachingowych i trenerskich jako budujących „szara strefę”.

Czy znajomość procesu grupowego jest naprawdę potrzebna?

Każdy z nas, trenerów, miał takie sytuacje na sali szkoleniowej, które pamięta do dziś. Ja pamiętam doskonale szczególnie jedną…

Jako młody trener zostałem zaproszony do prowadzenia, krótkiego modułu z komunikacji podczas całodziennego maratonu szkoleniowego. Maraton został zorganizowany jako impreza promocyjna jednej z firm szkoleniowych. Chodziło o to, aby w jednym miejscu zebrać wielu potencjalnych klientów i pokazać im, jak fantastyczny potencjał szkoleniowy mamy.

support group or team building seminar