Moje ulubione pytanie, które spędza sen z powiek pewnie większości początkujących coachów i pewnie tych, którzy już jakiś czas praktykują również. Pytanie bardzo zasadne, w końcu większość z nich zainwestowała w naukę coachingu sporo środków i energii. Nic więc dziwnego, że chciałaby, aby ta inwestycja się zwróciła.

Czy inwestycja w szkołę coachingu się zwraca?

Zacznijmy od sprawdzenia, ile czasu potrzeba, aby pieniądze zainwestowane w coaching mogły się zwrócić. Zwróćcie uwagę, że zrobiłem małą presupozycję – pieniądze zainwestowane w coaching mogą się zwrócić. Oczywiście będzie to zależne od tego, czy absolwent szkoły coachingu podejmie jakiekolwiek działania w tym kierunku. Bo może się i nie zwrócić, jeśli delikwent nie zrobi nic – skończy szkołę, dyplom schowa do szuflady i zajmie się czymś innym. Załóżmy więc, na potrzeby tego artykułu, że absolwent kursu coachingowego będzie podejmował działania zmierzające do pozyskiwania klientów.

Zróbmy zatem małą kalkulację.

Założenia:

  • Cena kursu coachingowego to 8.000 zł. Mniej więcej tyle zapłaci przyszły coach za akredytowany przez International Coach Federation kurs podstawowy w NOVO -> Studium Zawodowe Coacha Biznesu.
  • Koszt sesji coachingowej dla klienta indywidualnego (od 1 do 1,5 godziny) to 200 zł. W sieci można znaleźć coachów oferujących sesje w różnych cenach – od 100 zł do 500 zł. Przyjąłem bezpieczną kwotę dla coachów na początku swojej drogi zawodowej. Tobie oczywiście życzę sesji za 500 zł lub więcej.

Liczymy… 8.000 zł / 200 zł daje 40 sesji do zrobienia. Wiem, nie liczę tutaj innych kosztów związanych z nauką, tj. dojazdów, noclegów, wyżywienia, itp.

40 sesji… Przyjmując 1 sesję w tygodniu. W 10 miesięcy spłacamy szkołę coachingu. Przy 2 sesjach w tygodniu spłacamy kurs w 5 miesięcy. Wygląda na to, że inwestycja zwraca się szybko.

Nawet jeśli dodamy do tego koszty akredytacji, książek, koszty organizacyjne związane z uczestnictwem w kursie, w rok inwestycja może nam się zwrócić. Myślę, że to całkiem nieźle, jak na możliwość zdobycia nowego zawodu.

Co z możliwością utrzymania się z coachingu?

Tu już jest trochę gorzej. Coachowi będzie zależało na tym, aby osiągać stały przychów ze swojej pracy. Zobaczmy, ile by zarobił nasz coach pracujący przez 3 dni w tygodniu po 3 sesje dziennie.

Kalkulacja 1.

  • Cena sesji – 200 zł.
  • Przychód miesięczny – 200 zł x 3 sesje x 3 dni x 4 tygodnie -> 7.200 zł.

Kalkulacja 2.

  • Cena sesji – 300 zł.
  • Przychód miesięczny – 300 zł x 3 sesje x 3 dni x 4 tygodnie -> 10.800 zł.

Kalkulacja 3.

  • Cena sesji – 400 zł.
  • Przychód miesięczny – 300 zł x 3 sesje x 3 dni x 4 tygodnie -> 14.400 zł.

No i jak to wygląda?
Dla wielu osób myślę, że całkiem nieźle. Wszystko wskazuje na to, że da się z coachingu utrzymać. Czy kwoty, które podałem powyżej są wysokie? Pewnie to zależy od oczekiwań. Trzeba jeszcze odliczyć podatki, ZUS, koszty marketingu, obsługi klientów, strony WWW i wielu, wielu innych rzeczy. Pamiętajcie, że mówiliśmy o klientach indywidualnych. W biznesie stawki są wyższe.

To, co jest pewne, to dwie rzeczy:

  1. Klienci sami nie przyjdą – Dla wielu coachów pozyskanie klientów tak, aby mieć 32 sesje w miesiącu, to nierealny cel. Przy założeniu, że spotykam się z klientem co dwa tygodnie, potrzebuję 16 klientów w procesach, aby mieć pełną praktykę. Przy krótkich procesach, takich które trwają 3 miesiące i liczą 6 sesji, powinienem permanentnie sprzedawać i pozyskiwać 1-2 klientów w tygodniu.
  2. Tym więcej zarabiasz, im więcej pracujesz – W coachingu sprzedajesz swój czas. Prowadzisz sesje to zarabiasz, nie prowadzisz, zarabiać przestajesz. Czas jest ograniczony. Doba ma tylko 24 godziny. Możliwości zarobkowania na samych sesjach są więc ograniczone.

Czy jest jakaś inna droga?

Wiadomo, że dobry biznes, to taki biznes, który jest skalowalny. Skalowalność oznacza, że możesz swoje przychody oderwać bezpośrednio od czasu swojej pracy. No wiesz, gdybyś mógł w tym samym czasie prowadzić na przykład 3 albo 5 sesji?

A widzisz…, pierwszym pomysłem jest wprowadzanie sesji grupowych. Dla przykładu, jeśli sesja grupowa trwa 1,5 godziny i uczestniczy w niej 5 osób, z których każda płaci 150 zł (niech będzie mniej niż za sesję indywidualną), zarabiasz 750 zł za sesję.

Drugi pomysł polega na wprowadzaniu produktów fizycznych lub cyfrowych – coś, co raz stworzysz i będziesz później sprzedawać wielokrotnie. Przykłady?

  • E-booki.
  • Kursy online – od bardzo prostych opartych na e-mailach, do skomplikowanych kilkumiesięcznych kursów na platformie e-learningowej.
  • Listy kontrolne.
  • Narzędzia do pracy coachingowej – karty, arkusze ćwiczeniowe, konspekty.
  • Poradniki typu „Krok po kroku jak zrobić…”
  • Nagrania webinarów.
  • Płatne grupy wsparcia.

Produkty cyfrowe mogą być w różnych cenach – od kilku złotych do kilkuset. Mogą być one jednak świetnym sposobem na dywersyfikowanie przychodu. Je możesz sprzedawać zawsze, wielokrotnie i nieograniczonej liczbie klientów.

Wiesz dlaczego lubię programy online, bo jeśli dobrze sprzedam, to mogę mieć na tej samej edycji kursu nie 5 osób tylko 50, a pracy niekoniecznie musi być znacząco więcej.

Jeśli chodzi o produkty cyfrowe, najlepsze jest to, że mogą one powstawać przy okazji wykonywania innych aktywności związanych z budowaniem i rozwojem Twojej praktyki coacha. Prowadząc sprzedażowe webinary, możesz je nagrywać i potem składać w całość, jako oddzielny program szkoleniowy. Przygotowując narzędzia coachingowe na potrzeby prowadzonych przez siebie procesów wsparcia, potem je razem zbierasz i sprzedajesz innym, jako podręcznik z narzędziami do coachingu.

Jeśli mądrze sobie to wszystko poukładasz, jesteś w stanie zbudować sobie świetny system biznesowy.

I co Ty na to?

Jeśli nie wiesz jak, zawsze możesz zrobić to razem ze mną.
Jednym z moich produktów jest 4-tygodniowy program wsparcia w rozwoju Twojej praktyki coacha i trenera.

Wykorzystując narzędzia do pracy zdalnej – program jest w 100% online! – krok po kroku mogę pomóc stworzyć Ci efektywny model biznesowy, który na różne sposoby da Ci możliwość zarabiania na coachingu i Twoje wiedzy merytorycznej.

Na program JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ JAKO COACH składają się trzy elementy:

  • Zamknięta grupa VIP na Facebooku, gdzie przez 4 tygodnie doradzam, jak rozwinąć praktykę coacha, trenera (freelancera), dzielę się doświadczeniami, podpowiadam, jakie narzędzia wykorzystywać budując swój biznes coachingowy/szkoleniowy.
  • Materiały zamieszczone na platformie e-learningowej Moodle. Tutaj można znaleźć porady, jak wybrać specjalizację, jak zaprojektować dobry produkt, zbudować model biznesowy i efektywny proces sprzedaży. Materiały pogrupowane są w 4 moduły, które udostępniam co tydzień, zawsze w poniedziałek około godz. 20:00. Na platformę e-learningową można się logować o dowolnej porze – dostęp do niej jest 24 godziny na dobę poprzez przeglądarkę WWW lub aplikację na iOS i Android.
  • Indywidualna telefoniczna sesja mentoringowa. Wysyłasz mi listę pytań, na które chcesz uzyskać odpowiedź. Ja się przygotowuję i umawiamy się na 1,5-godzinną rozmowę. Po kolei odpowiadam na pytania związane z rozwojem praktyki coachingowej/szkoleniowej. Sesje można podzielić na dwa 45-minutowe spotkania online (dostępne tylko w wersji PREMIUM).

Gdyby Cię takie wsparcie zainteresowało, zajrzyj tutaj -> JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ JAKO COACH?

Gdybyś miał pytania, napisz do mnie.
A jeśli wpis Ci się podobał, udostępnij go innym i podziel się komentarzem.


2 Comments

Małgorzata · 20 lutego 2019 at 21:36

Rafale, jak zwykle ciekawy wpis, z konkretnymi przykładami. Nawet sprzedaż na końcu jest przykładem jak sprzedawać. Sądzę, że dla wielu coachów na początku drogi palącą kwestią jest jak zdobywać klientów na sesje.

    Rafał Szewczak · 21 lutego 2019 at 05:30

    Bardzo dziękuję. Rzeczywiście wielu początkujących coachów ma trudność z pozyskiwaniem klientów i w ogóle nie ma to związku z ich umiejętnościami coachingowymi. Brakuje im umiejętności sprzedażowych. Ich też można się nauczyć.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: