Coachowie w biznesie czasem mają trudniej. W life coachingu klient jest zaangażowany i zmotywowany do pracy. Partnerstwo jest budowane jeszcze przed pierwszą sesją lub w jej trakcie. Obie strony uzgadniają swoje oczekiwania, potrzeby i definiują swoje role. Potem już tylko czasem odwołują się do wspólnych ustaleń, jeśli zajdzie taka potrzeba.

e3Learning-1.2canstock

Źródło: Flickr.com, e3Learning

W biznesie budowanie partnerstwa może być trudniejsze. Wynika to ze specyfiki coachingu biznesowego:

  • Silna orientacja na cele biznesowe – Firmy decydując się na coaching oczekują przede wszystkim wzrostu konkretnych wskaźników biznesowych. Na skutek uczestnictwa w programie coachingowych pracownik lub jemu podległy zespół powinien działać efektywniej.
  • Orientacja na efektywność – Biznes ma potrzebę mierzenia efektów coachingu. Skoro firma zainwestowała w coaching konkretne pieniądze, to chce wiedzieć, w jakim stopniu ta inwestycja była opłacalna.
  • Relacja trójstronna – W coachingu biznesowym kto inny płaci za coaching, kto inny jest klientem w procesie. To powoduje, że reprezentant firmy, najczęściej przełożony pracownika objętego coachingiem, staje się trzecią, równoprawna stroną w cochingu i jego potrzeby i oczekiwania coach musi brać pod uwagę.
  • Oczekiwanie doradztwa – Firmy i pracownicy objęci coachingiem oczekują od coacha, że w ramach relacji coachingowej będzie dzielił się swoim doświadczeniem i wiedzą.

To wszystko wpływa na proces kształtowania partnerstwa w biznesie.
Najtrudniejsze jednak jest to, że w biznesie często klienci coachingowi są nieufni, a czasem nawet niechętni w stosunku do coachingu i samego coacha. Sytuacja taka wynika z tego, że w organizacjach pod pojęciem coachingu mieści się wiele aktywności, które nie mają wiele wspólnego z klasycznym cochingiem – od dyrektywnej informacji zwrotnej, poprzez szkolenie indywidualne, nawet do rozmowy dyscyplinującej. Pracownicy są przyzwyczajeni do niesymetryczności w relacji z przełożonym. To bardzo wpływa na sposób postrzegania zewnętrznego, profesjonalnego coacha.

Druga trudność polega na tym, że sami pracownicy, dla których zakupiono coaching, często nie widzą potrzeby uczestnictwa w nim i kwestionują jego zasadność. Taka sytuacja jest w zasadzie niespotykana w life coachingu, gdzie klient sam sobie płaci za sesję.

Oto kilka wskazówek, które mogą pomóc budować partnerstwo w coachingu biznesowym:

  • Zaakceptuj fakt, że coaching w biznesie nie jest “czystym coachingiem” – przynajmniej w pierwszej fazie trwania procesu coachingowego. Klienci przyzwyczajeni do niesymetrycznej relacji w codziennej pracy, oczekują od coacha rad i wzięcia odpowiedzialności za efekty wspólnej pracy. Próba trzymania się “czystego coachingu” natychmiast generuje opór u klienta. To może być bardzo frustrujące dla tych coachów, którzy kończyli kursy i szkolenia oparte na standardach ICF. Warto na początku spełniać oczekiwania klientów w zakresie doradztwa, a z czasem, jak zaufanie do coacha wzrośnie, powoli rezygnować z działań na rzecz “czystego coachingu”. Przy tym warto jasno nazywać, co coachingiem jest, a co nie.
  • Zwracaj szczególna uwagę na kwestie poufności. Jedną z poważniejszych obaw pracowników objętych coachingiem jest to, że coach przekaże uzyskane podczas sesji informacje na temat jego luk kompetencyjnych i obszarów rozwojowych bezpośredniemu przełożonemu. Zapewnij klienta, że wszystko, co dzieje się podczas sesji jest objęte całkowitą, bezwarunkową poufnością. Jeśli w ramach procesu wymaga się raportowania przebiegu sesji, ustal z klientem, że to on będzie decydował o tym, co pojawi się w raporcie podsumowującym spotkanie.
  • Jasno stawiaj granice sponsorowi. Biznes musi dokładnie wiedzieć, co jest możliwe w coachingu, co absolutnie nie. Zorganizuj spotkanie ze sponsorem i klientem. Wyjaśnij dokładnie czym jest coaching, od czego zależy jego efektywność i jaka jest rola klienta i sponsora. Zadbaj o to, aby zarówno pracownik, jak i sponsor przygotowali się do tego spotkania. Poproś, aby określili swoje oczekiwania, potrzeby i przygotowali pytania, które chcą zadać, aby mieć jasność co w coachingu jest ważne. Dobra praktyką jest indywidualne przygotowanie pracownika i jego przełożonego do sesji trójstronnej – wyjaśnij jakie są cele sesji i jak wygląda jej przebieg. Zadbaj, aby wszystkie ustalenia – zasady i cele – były zapisane i podpisane przez obie strony – zwróć szczególna uwagę na cele i spodziewane efekty.
  • Bądź przygotowany, by służyć klientowi swoją wiedza i doświadczeniem. Zapoznaj się z najnowsza literaturą, skompletuj użyteczne narzędzia, jeśli trzeba skonsultuj się z ekspertem w dziedzinie, w ramach której prowadzisz coaching. Klient to doceni i pomoże to zbudować sojusz coachingowy.

Coachowie w biznesie mają trudniej… Choć i tutaj czasem zachodzą prawdziwe magiczne zmiany. Najwyżej Ty coachu będziesz musiał wyjść poza swoją strefę komfortu…

 

Zobacz inne wpisy:

Jak być lepszym coachem? – refleksje z superwizji coachingowych

Więcej o coachingu w biznesie…

Jeśli temat coaching biznesowego interesuje Cię bardziej – jesteś coachem albo trenerem i myślisz o tym, aby pracować coachingowo z klientami korporacyjnymi – to zapraszam Cię na nasz e-kurs Coaching w biznesie. Razem z Kasią Dujanowicz opowiadamy o specyfice coachingu w biznesie.

 


2 Comments

Jarek Łojewski · 14 października 2015 at 09:31

Bardzo dobre podsumowanie tematu.
Pokrywa się z moim doświadczeniem w materii coachingu bizesowego (lifeowego nie tykam).
Warto jeszcze dodać, że często tacy „zmuszeni” klienci biznesowi staja się bardzo wdzięcznymi, dobrze i ciężko pracującymi klientami. Trzeba tylko przejść przez nieufność i dystans, spowodowane wymienionymi przez autora czynnikami.
Ale jak się to uda, to potem już sama przyjemność 🙂

Specjalizacje w coachingu | RAFAŁ SZEWCZAK - mentor coach i trener coachingu · 2 marca 2016 at 00:32

[…] Dlaczego coachowie w biznesie mogą mieć trudniej? […]

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: